Ciekawe pomyślał mecenas-
aukcja |Fotka |Mój dom„Ciekawe, pomyślał mecenas.
— Skąd by mógł o niej wiedzieć — odrzekł. — Przebywa w Warszawie i o wszystkim dowiedział się tylko z telefonicznej relacji mecenasa Powścinowskiego.
Jak dotychczas głos komisarza był głosem mężczyzny dość sobie kiepsko wychowanego i nie nawykłego do prowadzenia uprzejmych konwersacyj. Ale teraz właśnie raptem zmiękł.
— Może papierosika, panie mecenasie — spytał kobiecym głosem i wyciągnął z munduru pudełko egipskich przednich. Był to podówczas jeden z lepszych gatunków papierosów.
Mecenas wiedział, że gdy urzędnik częstuje papierosem petenta, to zawsze to coś znaczy. Może to być chęć uśpienia uwagi lub coś na kształt schlebienia mu, ale przeważnie bywa to rodzajem testu. Doświadczony dyrektor wnet się orientuje w duszy petenta po sposobie, jakim on przyjmuje papierosa. I zaraz wyciąga stąd wnioski. Mecenas na przykład znał wypadek, kiedy ktoś niepalący był tak schlebiony widokiem wyciągniętej złotej papierośnicy pewnego wiceministra, że ze słowami „dziękuję, chociaż zasadniczo nie palę!" przyjął z błogim uśmiechem zaoferowanego papierosa i... bodajże po raz pierwszy w życiu zapalił! Oczywiście z takim indywiduum mógł wiceminister zrobić, co chciał. Najważniejsze zaś, że ten obrządek częstowania papierosami przy biurku urzędowym zawsze powoduje niekoniecznie korzystne zbliżenia, toteż Grossenberg wolał raczej takich zbliżeń unikać.“(3)
rozstępy |tipsy kurs |sprzedaż mieszkania